dziś trochę rozluźniająco i na wesoło...bo jestem we wspaniałym humorku....przedstawaim wam kota "Czesława" -choć imię bardziej mu pasuje pirat, albo tajfun, bo gania z prędkością światła i zrobić mu fotkę to ciężka sprawa...he he...to jest kotek zaprzyjaźniony, ale mój mistrzu już go polubił, choć nie da się pogłaskać, bo nie dosyć że prędki , to i drapie pazurkami....:):):) a oto kilka fotek szybkiego kota Czesława:)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarzy:
kurcze, kotek surykatka,
ale piekny kicius:)
Kocurek uroczy ^^
no tak,kot jak kot robi co chce i chodzi gdzie chce ,sliczny ale chyba jeszcze b.mlody
prześliczny kotek , mam bardzo podobnego :)
koteczek jest słodziutki:)
No co Ty, przecież kot Czesław pięknie pozował - on tylko udawał, że nie chce!
Prześlij komentarz